przez WorldExplorer
Odsłony: 2304

Rat temple / Świątynia szczurów - Deshnok

Świątynia szczurów tak rzadko odwiedzane miejsce przez turystów. Odległe, niedostępne dla masowego transportu. Ciekawa historia i niesamowite przeżycie obcowania ze zwierzętami w miejscu gdzie to one są najważniejsze.

 

POSŁUCHAJ MUZYKI

"Bole Chudiyan"

 

 

Dzień 8 - autobus i nic więcej

 

 
Do Delhi dojeżdżam koło godziny 8:00. Z przystanku zabiera mnie rikszarz do małego lichwiarskiego biura, gdzie tamtejszy manager proponuje mi taxówkę na trasę Bikaner-Jaipur-RathamboreNP-Agra-Delhi za sumę 5000INR. Dodaje, że pojedzie ze mną jeszcze 2 Anglików. Przeliczając szybko zgadzam się na ta cenę, choć jest to wydatek nieco wyższy niż ten, który czekałby mnie w przypadku indywidualnej podróży. Liczy się to, że zaoszczędzę na czasie. Taksówka ma wyjechać za 30minut. Pojawiają się owi Anglicy, ale jednak nie chcą przystać na zaproponowaną im cenę 7000INR i rezygnują. Szef biura proponuje mi samodzielną podróż taksówką za "jedyne" 14000INR. -  odmawiam, bo to już o wiele za dużo jak na możliwości finansowe mojej wyprawy. Proszę o bilet na autobus do Bikaneru. Z początku ma kosztować 1900INR, ale kiedy zaczynam się śmiać, facet tłumaczy że super luksusowy, z AirCondition itd ... Ja mu na to, że takiego nie potrzebuję więc proponuje mi bez AC za 1100INR. Powiedziałem, że dam 900INR  - tylko dlatego że zależy mi na czasie -  a poza tym wiem że to i tak  o wiele za dużo. Chłopak z biura odprowadza mnie na autobus. Okazuje się że faktycznie autobus posiada jakieś miejsca leżące, ale jest to stary gruchot. Nieważne, byleby dojechał do celu. Kolejna niespodzianka - podobno czeka mnie przesiadka w Jaipurze do innego autobusu. Zaczynam się zastanawiać, czy biuro i gość który sprzedał mi bilet nie chce mnie wykiwać i puścić tylko do Jaipuru. Ryzyk-fizyk - jadę i zobaczę co będzie dalej... 
W Jaipurze pomocnik kierowcy mówi, żebym z nim poszedł do jego biura i on wymieni bilet na właściwy do Bikaneru. Faktycznie otrzymałem nowy bilet nic nie dopłacając, Poczekałem 3h jedząc w tym czasie kolacje. Tym razem dostałem w autobusie pojedyncze łóżko tuż za kabiną kierowcy, było ciężko ale ulokowałem bagaż i ułożyłem się wygodnie. Obudziłem się dopiero o 6:00, kiedy autobus dojechał do Bikaneru. Zaraz po wyjściu napadło mnie 3 rikszarzy. Wybrałem jednego, ten zawiózł mnie do hotelu Harasar Haveli. Tu wykupiłem pokój za 200INR. Jeśli nie liczyć nieciekawego widoku z okna i TV,  był jeszcze lepszy niż poprzednie lokum. Tym razem w łazience nie było się do czego przyczepić: woda ciepła, wszystko działa, ładnie i czysto. Z czystym sumieniem mogę ten hotel polecić. Poszedłem spać z konkretnymi planami wyprawy do Deshnok  i świątyni szczurów w dniu następnym.

 

Dzień 9 - Rat Temple i Bikaner Tour

 

Wstałem o 7.40 i zebrałem sprzęt do uwiecznienia świątyni. Zszedłem do recepcji, by zapytać gdzie mam szukać przystanku autobusowego. Recepcjonista zaproponował zjedzenie śniadania. Oczywiście! - zamówiłem tosty z serem (30INR) oraz czarną herbatę (za 10INR). Zjadłem szybko i poszedłem w stronę przystanku. Sprzedawca Miryndy załatwił mi motorikszę (za 5INR) do BUS STATION. Bilet do Deshnok kosztował 17INR. Na miejscu byłem po godzinie jazdy, choć to tylko 26km. Bus zatrzymywał się co chwilę i zabierał chętnych miejscowych. trzeba jednak nadmienić iż nie był to zwykły autobus choć dla miejscowych pewnie jak najbardziej zwykły. Brakowało mu co drugiej szyby a pasażerami nie byli tylko ludzie ale również zwierzęta hodowlane. Jechało się bardzo przyjemnie miejscowi wypytywali mnie skąd przyjechałem. Kilku z nich obdarowałem błyszczącymi złotymi polskimi grosikami.  Na przystanku docelowym złapałem rikszę do świątyni która kosztowała mnie 10INR.  Na miejscu dopiero trzecia osoba zapytana o RAT TEMPLE wskazała mi niewielką świątynię. To miejsce święte a więc odwiedzający je muszą zdjąć buty i na boso zwiedzać królestwo szczurów. Zasłyszana na miejscu legenda opowiada o kobiecie - hinduskim medrcu o imieniu Karni Mata. Wierzy się tam iż szczury są postaciami po reinkarnacji Karni Mata i jej współplenieńców. To jedno z najsławniejszych miejsc, często pokazywane na filmach podróżniczych w szanowanych kanałach telewizyjnych tkich jak DISCOVERY CHANNEL. Jednak ze względu na sporą odległość od głównych miejscowości turystycznych prawie nie odwiedzana przez zorganizowane grupy. Jak niemal wszędzie tutaj również zarabia się na turystach a przed świątynią pobierana jest opłata za używanie kamery 50INR i aparatu fotograficznego 20INR. Zapłaciłem, bo to niewiele, tym bardziej, że sam wstęp jest "za free". Robiłem zdjęcia, a szczury biegały mi po nogach. Ciekawskie przyglądały mi się, sprawdzały kto dziś złożył im wizytę.

 

 

Po powrocie do Bikaneru jakiś chłopak zaoferował pomoc w zwiedzaniu tutejszych zabytków. Załatwił riksze po cenie dla miejscowych i bilet na dzisiejszą podroż do Jaipuru w klasie sleeper (170INR). Byliśmy też na największej farmie wielbłądów - raczej nic ciekawego.. O godzinie 22:30 wyjeżdżam autobusem z Bikaneru do Jaipuru. Wybrałem autobus, ponieważ to już sprawdzony przeze mnie środek transportu, wygodny i na tej trasie tańszy niż pociąg (pociąg 234INR) Tańszy być może dlatego, że bilet kupiony na Old Bus Stand, a nie u jakiegoś lichwiarza w travel office.

Bikaner - podsumowanie

Duże miasto o małomiasteczkowym charakterze - spore targowiska, amatorom kupowania może się tu podobać. Sieć komórkowa działa bez zarzutu, kafejki internetowe widziałem już za 10INR/h (sam nie korzystałem). Na ulicach widać sporo zaprzęgów -  wielbłądów i wołów.
 Powiedziałbym jednak, że to miasto motocykli - jest tu ich niesamowicie dużo. Stylowe budynki z bogato rzeźbionym fasadami stanowią atrakcję architektoniczną i tło ważnych świąt indyjskich, a jednocześnie stanowią sieć ekskluzywnych hoteli dla najzamożniejszych gości.

 

 

 

Jeśli zaciekawiłem Cię swoja opowieścią i zdjęciami ...

zapraszam na relację z kolejnego etapu podróży

kliknij w link: 

Jaipur i Świątynia Małp

 

Zapraszam do dyskusji na poniższym module (możesz zalogować się przez FACEBOOK, TWITTER lub GOOGLE - rozwiń w tym celu listę "LOGIN")
Feel free to discuss in the following module (you can sign up through FACEBOOK, TWITTER or GOOGLE - expand this list to "LOGIN")