przez WorldExplorer
Odsłony: 2135

Agra, Taj Mahal / Dotknąć cudu świata

Agra jest sporym miastem ale niewątpliwej sławy nadaje mu wspaniała śnieżno biała budowla - mauzoleum wzniesione przez Szahdżahana z dynastii Wielkich Mogołów, na pamiątkę przedwcześnie zmarłej, ukochanej żony Mumtaz Mahal.

 

POSŁUCHAJ MUZYKI

"Silhet Song"

 

 Dzień 14 - Agra i Taj Mahal

 

 

Do Agry wróciłem o godzinie 7:00, spóźnionym pociągiem z Sawai Mathopur. Godzinne oczekiwanie na otwarcie biura rezerwacji biletów kolejowych przyniosło efekt.
O 8:00 miałem w ręku rezerwację na pociąg Agra-Varanasi (nr 4854) o godzinie 20:5, za sumę 263INR. Dziś podbiję ważny obiekt na mojej mapie indyjskich zdobyczy podróżniczych - Taj Mahal. Koszt wejściówki to 750INR !!! Do tego na teren Taj nie można wnosić statywów fotograficznych, a filmować wolno tylko sprzed sadzawek. Mnie jednak udało się wykorzystać ławkę w formie statywu i wykonałem autoportret z Taj w tle :-) Trochę nie ostry ale co tam, ważne że jest. Całe tabuny Hindusów robią tu sobie zdjęcia,  nowożeńcy również. Wszyscy się przekrzykują, przeganiają wzajemnie z kadru, mierzą przeziernikowymi automatami na filmy małoobrazkowe jak gdyby wykonywali misterną pracę artystyczną. W ferworze niektórzy nie zauważają, że przy tym trzymają aparaty obiektywem w swoją stronę (takie numery widziałem też w Egipcie, więc to już mnie nie szokuje). Chwilami jednak czułem się większą atrakcją niż Taj Mahal! Młodzi Hindusi nie dawali mi spokoju, podchodzili i pytali czy mogą zrobić sobie ze mną zdjęcie. W sumie więcej czasu poświęciłem pozowaniu, niż fotografowaniu Taj..  Ale jak mógłbym odmówić, wszyscy byli przesympatyczni. Powietrze nie było idealnie czyste i nie dało się zrobić super kontrastowych fotek, ale to była jedyna okazja na nadrobienie agrowskich zaległości. Jest tu jeszcze fort, ale uznałem go za mało interesujący fotograficznie. Po "sesji" w palącym, południowym słońcu z przyjemnością wracałem do hotelu. Po drodze jeszcze  "maaza"  czyli nektar z mango, najlepszy napój w wersji butelkowej (600ml za 25INR,  lub 1,2 l za 45INR).  Internet chodził dziś bardzo słabo, udało mi się tylko wysłać na serwer najnowsze fotki i skorzystać z komunikatora GG. Poza tym żadne strony nie chciały się otwierać. Agra zaliczona więc czas planować kolejne ważne dla Hinduskiej kultury miejsce. Czeka mnie długa podróż pociągiem do Varanasi i świętej rzeki Ganges. Już czuje ten klimat....
 

 

 

 

 

Jeśli zaciekawiłem Cię swoja opowieścią i zdjęciami ...

zapraszam na relację z kolejnego etapu podróży

kliknij w link: 

Varanasi i święta rzeka Ganges 

 

Zapraszam do dyskusji na poniższym module (możesz zalogować się przez FACEBOOK, TWITTER lub GOOGLE - rozwiń w tym celu listę "LOGIN")
Feel free to discuss in the following module (you can sign up through FACEBOOK, TWITTER or GOOGLE - expand this list to "LOGIN")